Selcuk i Efez

Efez. Turecki klejnot.

 

W mojej podróży po Turcji kolejnym celem stał się starożytny Efez. Jego ruiny oglądałem w pobliżu miasteczka Selcuk, w którym można zobaczyć jeszcze kilka ciekawych miejsc, ale po kolei…

Do Selcuku dotarłem bezpośrednim busem z Pamukkale. Taki kurs był jeden dziennie, ale zawsze Warto się upewnić, czy coś się nie zmieniło. Rozkłady jazdy w Turcji to rzecz wyjątkowo płynna i niestała.

Zakwaterowanie znalazłem w http://www.wallabiesaquaducthotel.com/ , skąd miałem taki

widok z okna, ale polecam sprawdzenie tripadvisora. Każdy znajdzie tu sporo przystępnych ofert dla siebie w podobnym standardzie cenowym i jakościowym. Samo miasteczko jest bardzo przyjemne, czyste i spokojne. Oferta gastronomiczna jest tu bardzo bogata, ale jak wszędzie w Turcji radzę uważać na zawyżane ceny i się targować. Jeśli ktoś chce 200 lir (ok 350 PLN) za kebaba, to wierzcie, cena jest MOCNO zawyżona 😉

Najważniejszym miejscem, dla którego przyjeżdżają tu tysiące turystów, są ruiny starożytnego Efezu. Położone ok. 3 km od miasteczka. Jeśli będziecie nocować we wskazanym przeze mnie hotelu, właściciel zaproponuje Wam darmowy transport pod kasy Efezu rano, ale podobną ofertę mają również inne miejsca noclegowe. Pytajcie i umawiajcie transport tak, by pod kasami być w godzinach otwarcia (w moim wypadku była to 9.00 rano), później tłumy zwiedzających mogą być tak duże, że spacer w ruinach będzie udręką, a nie przyjemnością. Zwiedzanie zaczynajmy od górnej bramy.

Historia Efezu wiąże się oczywiście z historią Wielkiej Grecji i miast jońskich w Azji mniejszej. Dokładna data założenia miasta nie jest znana, jednak już w okresie przed najazdami perskimi Efez był najważniejszym miastem Jonii. Lata jego świetności przypadają na koniec okresu klasycznego. Później, w okresie hellenistycznym stracił nieco na znaczeniu, głównie na skutek zamulenia jego portu wodami wpadającej tu rzeki. Miasto stało się częścią królestwa Pergamonu, wraz z nim przeszło we władanie Rzymian. Dość szybko dotarło tu chrześcijaństwo, a sobór efeski stał się jednym z kluczowych wydarzeń dla historii tej religii.

Dziś możemy obserwować całkiem nieźle zachowane pozostałości wielkiej historii miasta. Zaczynamy, wchodząc górną brama i mijając Termy Variusa. Mało ciekawy obiekt raczej dość szybko umyka naszej uwadze na rzecz Odeonu.

Odeon

Obiekt ten przypomina nieco teatr, jego przeznaczenie było jednak nieco inne. To tu odbywały się obrady rady miasta, a pobliska Bazylika Augusta pełniła rolę sądu. My idziemy dalej w dół. Mijamy Prytanejon,

później świątynię Domicjana i fontannę Pollina. To istotne obiekty dla kultu religijnego w mieście. Dochodzimy do bramy Herkulesa, skąd ulica Kuretów będziemy się kierować ku najważniejszym zabytkom miasta.

Po lewej stronie miniemy osobne wejście do willi rzymskich z zachowanymi pięknymi mozaikami podłogowymi,

po prawej świątynia i brama Hadriana, fontanna Trajana i dość ciekawe wejście do starożytnych latryn i domu publicznego. Gdy tam wejdziemy, zobaczymy już dość wyraźnie najważniejszy z zachowanych obiektów Efezu – bibliotekę Celsusa.

Zejdźmy ku niej. Celsus Polemaenus był rzymskim gubernatorem, który żył w II w. Biblioteka została wybudowana przez jego syna, jako monumentalny grobowiec poświęcony pamięci ojca. Mieściła ponad 12 tys. woluminów, przechowywanych w bezpiecznych warunkach. Ze względu na bogactwo zbiorów, była trzecią co do wielkości biblioteką w starożytności po Aleksandrii i Pergamonie. Dziś jest jednym z najpiękniejszych obiektów miasta. Na jej ścianach zachowały się liczne inskrypcje i posągi.

Po jej odwiedzeniu idźmy ku Drodze Aleksandryjskiej i Wielkiemu Teatrowi. Jest on rzeczywiście imponujący. Zachował także świetną akustykę, co jest wykorzystywane do dzisiaj. Teatr mógł pomieścić 25 tysięcy widzów, co stawiało go na pierwszym miejscu w świecie hellenistycznym.

Teatr w Efezie

Schodząc ku portowi i bramie wyjściowej, nie zapomnijmy zboczyć i dość uciążliwą ścieżką dojść do ruin Bazyliki w Efezie. Miejsce to nierozerwalnie wiąże się z Soborem Efeskim i jest kluczowe dla historii chrześcijaństwa.

Basen chrzcielny w Bazylice

Tam zakończymy nasze zwiedzanie. Jeśli użyjemy wyobraźni, łatwo można zobaczyć jak to miasto mogło wyglądać w czasie świetności i poczuć jego ducha.

Co prócz Efezu?

Wracając z ruin Efezu warto odwiedzić dwa ciekawe miejsca. Pierwsze to Jaskinia Siedmiu Śpiących, dość łatwa do znalezienia dzięki drogowskazom. Jest to dobrze zachowana pozostałość bizantyńskiej nekropolii. Drugie miejsce ma znacznie bogatszą historię. Tuż przed pierwszymi zabudowaniami Selcuku, nieco w bok od głównej drogi znajdziemy samotną kolumnę, na szczycie której gniazdo założyły bociany.

Artemizjon
Artemizjon

Tyle pozostało z Artemizjonu. Niegdyś jednego z cudów świata starożytnego, miejsca pielgrzymek i wyroczni. Świątynię poświęconą Artemidzie spalił szewc Herostrates, pragnąc w ten sposób zachować swe imię dla potomności. Cel niestety osiągnął, tak oto barbarzyństwo stało się trwalsze od pomnika historii…

Na wzgórzu nad Selcukiem górują jeszcze trzy warte odwiedzenia obiekty. O Ile twierdzy nie zwiedziłem, gdyż w czasie mojego pobytu była zamknięta, i prawdopodobnie jest nadal, o tyle polecam odwiedziny w Bazylice św. Jana Ewangelisty, który przybył do Efezu pod koniec życia i tu napisał tu swoją Ewangelię. Po śmierci pochowany został na wzgórzu Ayasoluk, gdzie postawiono niewielką świątynię. W VI w. cesarz Justynian wybudował na jej miejscu wspaniałą bazylikę, która stała się jednym z największych kościołów w Bizancjum. Miała ponoć 110 m długości i 30 m szerokości, a wejście do niej prowadziło przez otoczone kolumnami atrium. W 1304 roku Turcy seldżuccy (od nich wywodzi się nazwa miasta) zamienili ją na meczet, a wzgórze umocnili i zamienili je w twierdzę. Krótko potem wszystkie te budowle na wzgórzu zostały zniszczone przez trzęsienie ziemi. Dziś w centralnym miejscu dawnej świątyni znajduje się płyta nagrobna św. Jana, a miejsce to wyznaczają cztery  kolumny.

Konfesjonał

Poniżej Bazyliki znajdziemy jeszcze meczet Isa Bey. Miejsce otwarte i warte zwiedzenia, jednak nie polecam robić zdjęć we wnętrzu z szacunku dla modlących się.

Niedaleko Efezu znajduje się jeszcze jeden ciekawy obiekt którego niestety ze względu na brak czasu nie odwiedziłem. To Meryemana, czyli Dom Marii Matki. Jest to podobno miejsce gdzie u kresu swojego życia przebywała Matka Boska. Pielgrzymowali tam Papieże Paweł VI i Jan Paweł II, a dziś jest to popularne miejsce odwiedzin wielu turystów. Liczę że uda mi się to zobaczyć podczas kolejnej, tym razem wspólnej z Myszą wizyty w Turcji.

  • Patrząc po zdjęciach, największe wrażenie robi biblioteka i amfiteatr. Ale w ogóle cała okolica wydaje się być bardzo interesująca 🙂

    • Biblioteka faktycznie jest najpiękniejsza, to jeden z nielicznych na
      świecie obiektów starożytnych o tym przeznaczeniu które można zobaczyć w
      tak dobrym stanie. Okolice są super, spokojne, klimatyczne i pełne
      zabytków. Oprócz tego co znajdziemy w Selcuk, zaczyna się tam szlak
      miast Jonii, o którym co nieco napiszę w kolejnym wpisie;