Gozo – piękne nad i pod wodą

Większość czytelników tego bloga poznaje atrakcje Malty i Gozo wraz z nami. Mnogość oferowanych zabytków, mili, otwarci ludzie i intrygująca przyroda, którą podziwiać można z perspektywy ciekawych szlaków trekkingowych i spacerowych, czyni Gozo idealnym celem wypoczynku. Jednak miejsce to ma jeszcze jedno oblicze, ukryte, ale niezwykle atrakcyjne i gotowe ukazać się każdemu kto tylko podejmie mały wysiłek by je odkryć. Gozo jest bowiem jednym z najatrakcyjniejszych i niepowtarzalnych miejsc nurkowych w Europie.
Każdy może znaleźć tu szereg baz nurkowych, oferujących kompleksowe przygotowanie, od intro, poprzez kursy nurkowe różnych organizacji (dominuje PADI, ale jest obecne też BSAC, SDI/TDI, IANTD i inne) a skończywszy na możliwości wykupienia pakietów na nurkowania z przewodnikiem zarówno z brzegu jak i z łodzi, a także samego wypożyczenia sprzętu dla nurków indywidualnych. Szczególnie warte polecenia jest wspominane w jednym z wpisów blogowych centrum Atlantis. Tu jedna mała uwaga: by w pełni legalnie nurkować na wyspie samodzielnie, bez opieki centrum, jest wymagane posiadanie uprawnień co najmniej na poziomie równoważnym AOWD. Jeśli chodzi o sprzęt, można bez problemu wypożyczyć wszystko na wyspie, bazy są świetnie zaopatrzone, dysponują też sklepami i kompetentną obsługa pomocną w wyborze. Zazwyczaj w cenie nurkowań jest butla i balast, resztę trzeba dopożyczyć lub zabrać ze sobą z Polski. Należy pamiętać o dobrych butach nurkowych, przy nurkach z brzegu są absolutnie niezbędne. Specyfiką Gozo jest właśnie stosunkowo uciążliwe i kłopotliwe dotarcie do pewnych miejsc nurkowych. W zasadzie wejście i wyjście z wody jest tu najtrudniejszym etapem nurkowania. Suchy skafander jest na wyspie często spotykany, ale i piankowcy mają szansę na udane nurki, temperatura wody w okresie maj-listopad jest zazwyczaj wyższa niż 19-20 stopni, do ok 26-27 we wrześniu, co zapewnia stosunkowo komfortowe warunki.

Gozo jest także świetnym miejscem jeśli chodzi o zrobienie pierwszego kursu nurkowego. Pomimo obiegowych opinii twierdzących że Gozo to trudny teren, a dla początkujących lepsza jest Malta, możemy być pewni, że właśnie na Gozo znajdzie się kilka atrakcyjnych miejsc dla osób chcących zacząć przygodę z nurkowaniem. W części baz pracują polskojęzyczni instruktorzy, dostępne są tez materiały szkoleniowe po polsku. Nic nie stoi na przeszkodzie by wrażenia wizualne z powierzchni Gozo wzbogacić o wspomnienia atrakcji podwodnych, równocześnie wkraczając we wciągający świat nurkowań.

Gozo zachodnie – Dwejra

 

Miejsc nurkowych na Gozo znajdziemy bez liku. Zapewne spora część czytelników będąc w okolicach Azurre Window zauważyła liczne grupy nurków i samochody baz nurkowych. To właśnie w rejonie Dwejry koncentruje się kilka ciekawych miejsc. Pierwszym i najbardziej chyba znanym na Gozo jest Blue Hole. Nie jest wprawdzie tak imponująca jak jej imienniczka w Belize, ale ma do zaoferowania szereg ciekawych wrażeń. Zaczyna się już na wejściu, kompletnie osłoniętym od fal, przez co jest możliwe bezpieczne rozpoczęcie i zakończenie nurkowania nawet przy wzburzonym morzu, za to ścieżka prowadząca do wejścia dla osób zwłaszcza z twinsetami, czy obciążonych dużym balastem może być uciążliwa. Głębokość Blue hole to 15 metrów, a wyjście znajduje się pod łukiem skalnym na 8 metrach.

Blue hole
Blue hole

Płynąc od wyjścia w lewo natrafimy na pionowy komin niewielkiej średnicy, zaczynający się na 16 metrze, a umożliwiający wypłynięcie do miejsca zwanego Coral Garden. Do tego miejsca dostaniemy się też z brzegu, i jest to ciekawe miejsce także do snorkelingu, jako że mnogość życia jest tu ogromna. Oprócz dużych ryb jak pojawiające się tu groupery zobaczymy także mureny, langusty, kraby, liczne ślimaki nagoskrzelne i oczywiście korale miękkie. W pobliżu znajduje się zaczynająca się na 22 metrze jaskinia Coral Cave, w której oprócz koralowców żyje ciekawy gatunek krewetki. Fanom nocnych nurkowań warto polecić Octopus Garden. Miejsce to jest płaszczyzną podwodną, położoną w pobliżu Crocodile Rock, i jak sama nazwa wskazuje, można tu spotkać liczne ośmiornice, mątwy, langusty, ale także duże okazy muren.Podwodne Gozo

Najlepiej odwiedzić to miejsce nocą, ale ze względu na sporą odległość od zejścia z brzegu można zdecydować się na nurkowanie z łodzi.
Ciekawym miejscem są okolice Fungus Rock, gdzie znajdziemy małą jaskinię – Rogers Cave pełną żyjących w niej delikatnych krewetek, ślimaków itp. Natomiast miejscem nietypowym, zdecydowanie wartym uwagi jest Inland Sea. Już gdy zbliżamy się do Azurre Window widzimy po prawej stronie spory obszar wody, z pozoru oddzielony od morza skałami. Jednak po bliższej obserwacji można zauważyć tunel, łączący zatokę z otwartym morzem i to właśnie przepłynięcie nim jest atrakcją samą w sobie. Tunel na początku ma głębokość 3 metrów, by po osiągnięciu ujścia dojść do 30 metrowej głębi. Płynąc należy trzymać się strony lewej, kontrolując pływalność. Wynurzenie ze względu na potencjalny ruch łodzi wycieczkowych mogłoby skończyć się źle, choć przyznam szczerze, iż podczas majowych nurkowań łodzi tam nie widziałem.

Gozo Południowe

Na południowym wybrzeżu wyspy znajdziemy kilka ciekawych miejsc nurkowych. Jako pierwsze godne wymienienia jest Xlendi ze swoją zatoką. Miasteczko jest bardzo ładnie położone, znane ze swoich lokali gastronomicznych a także początków szlaków trekkingowych do Azurre Window lub Ta Cenc. Sama zatoka słynie wśród nurków przede wszystkim z długiego 55 metrowego tunelu z idealnie przejrzystą wodą. Nie brak również życia w okolicy. W dzień pojawiają się ławice barrakud, dużych makreli, nocą masa ośmiornic, mątw, krewetek. W samej zatoce należy zwracać szczególną uwagę na ruch łodzi, bywają okresy gdy jest on tam dość duży.
Kierując się z Xlendi w stronę portu w Mgarr napotkamy po drodze dwa ciekawe miejsca do nurkowania. Pierwsze to Ta Cenc, zatoczka z nieco utrudnionym dostępem, wymagającym przejścia przez prywatny teren. Warto jednak tu zanurkować z uwagi na ciekawe, zalegające aż do 40 metrów głębokości głazowiska, interesujące skalne ściany i małą, pełną krewetek jaskinię. Miejsce to jest popularne wśród centrów nurkowych i możemy tu spotkać wielu nurkujących. Kolejnym pięknym miejscem jest zatoczka Mgarr Ix-Xini. Jest to jedno z najbardziej zapadających w pamięć miejsc nurkowych na Gozo. Dojazd tu jest nieco skomplikowany, za to zejście do wody jak na warunki wyspy bardzo łatwe. To miejsce zapada w pamięć szczególnie przez bujne życie jakie możemy tu napotkać. Podczas swoich nurkowań spotkałem płaszczki, skorpeny, całą masę ryb kurkowatych, groupery, carnaxy, mureny.

Również nocne nurkowania pozostają niezapomniane, dzięki obecności mątw, ośmiornic i podobnego do hiszpańskiej tancerki ślimaka – zająca morskiego. W tym miejscu bez problemu na nocnym można obserwować świecący plankton. Jednak najbardziej intrygującym stworzeniem jest konik morski. Możemy go szukać w polach traw po prawej stronie zatoki. Trzeba pamiętać że jest bardzo płochliwy i terytorialny. Gdy go już znajdziemy obserwować bardzo ostrożnie. To właśnie dla obserwacji koników przyjeżdża tu masa nurków z całej Europy.

Gozo Północne

Północna strona wyspy oferuje także kilka ciekawych miejsc nurkowych. Na najdalej wysuniętym na północ cyplu godne uwagi jest nurkowisko Reqqa point. Jest to duży podwodny płaskowyż. Nurkujemy głównie pomiędzy 20 a 30 m. Można tu spotkać ławice grouperów. W odpowiednich okresach, np. na początku września trafiają się żółwie morskie, jest też szansa na napotkanie innych dużych zwierząt. W pobliżu mamy dwie interesujące jaskinie. Pierwsza to długa na ok 100 metrów Biilinghurst Cave, polecam ją doświadczonym nurkom, kolejna to Cathedral Cave. Imponująca swoimi rozmiarami, żyją w niej krewetki, ślimaki nagoskrzelne, kraby. Można się w niej wynurzyć i wyjąć automat oddechowy z ust, jako że bez problemu następuje tu wymiana powietrza przez szczeliny skalne. Jeżeli docieramy do niej od strony Wied Il-Ghasri czeka nas niestety trochę nużącej wspinaczki w pełnym sprzęcie po schodach. Jednak dla tej jaskini warto.
W pobliżu Marsalforn znajdziemy jeszcze jedno ciekawe miejsce. Jest to formacja skalna Double Arch, w postaci dwóch podwodnych łuków między 16 a 35 metrem głębokości. Miejsce nie tylko piękne ze względu na formacje skalne, ale także pojawiające się tu ławice barrakud czy grouperów. Niestety jest ono narażone na występowanie częstych prądów a także niezbyt dogodne zejście/wyjście które zyskało sobie nawet miano „pralki” ze względu na wirowe ruchy wody.

Wraki

Warto jeszcze wspomnieć kilka słów o wrakach wybrzeża Gozo. Najbardziej znane to Cominoland, MV Karvela i prom Xlendi. Wszystkie trzy znajdują się stosunkowo niedaleko siebie w miejscu o nazwie Ix-Xatt l-Ahmar. Cominoland to wrak zbudowanego w 1942 roku dla Royal Navy stawiaczem min o początkowej nazwie M6, o długości kadłuba prawie 35 metrów i szerokości 8 metrów. Leży na ok 40 metrach w odległości ok 70 metrów od brzegu. Do końca swej służby pływał już jako przebudowany statek wycieczkowy. Jest najmniejszym z trzech wraków zatoki. MV Karvela to nieco młodsza jednostka niż jego poprzednik, a także nieco większa. Długość całkowita wraku wynosi 50 metrów, szerokość 8,5 metra. Statek został zbudowany w 1957 roku w niemieckiej stoczni Meyer Werft w Papenburg. Pływał jako prom pasażerski i zatopiony został w 2006 roku. Spoczywa na stępce na głębokości 42 metrów. W środku czają się mureny, skorpeny i inni przedstawiciele morskiej fauny, a sam wrak podobnie jak wszystkie tu omawiane jest bezpieczny i przygotowany do turystyki nurkowej.

Ostatni z wraków leżących na dnie przy Xatt l-Ahmar to Xlendi. Prom ten leży niestety odwrócony do góry dnem, maksymalna głębokość to także 42 metry. Jest najmniej ciekawym spośród trzech wraków, ale wartym mimo wszystko odwiedzin.

( Zdjęcia w tym artykule na licencji CC dzięki uprzejmości Silke Baron)