Edynburg- miasto, w którym trudno o nudę

walter scott monument
Walter Scott Monument- pomnik na cześć szkockiego pisarza. Wizytówka Edynburga- rzuca się w oczy, jako pierwsza.

Stolicą Szkocji jest Edynburg, który uchodził w XVIII i XIX wieku za najgorsze do życia miasto w Wielkiej Brytanii- choć dziś jest dokładnie odwrotnie. Pozostawiło to w nim trwałe ślady materialne i kulturowe. Takie miejsca jak Gilmerton Cove, Zamek Craigmillar, Greyfriars ( z pomnikiem pieska imieniem Bobby- wiernego swemu panu także po śmierci). Mimo, że do dziś nieco tajemnicze, stanowią o obliczu tego miasta.

Cmentarz w okolicy Greyfriars Kirk
Greyfriars Bobby
Greyfriars Bobby

Bo Edynburg ma dziś różne oblicza. Jedno, to dostojne, kryje się m.in.: w bryle Edynburskiego Zamku, odwiedzanego przez tysiące turystów. Ukryte jest w witrażach katedry St Giles, w uporządkowanym ciągu Royal Mile, czy wnętrzach pałacu Holyrood.

St Giles
Katedra St Giles
St Glies
Witraże w katedrze St. Giles
Kaplica Ostu- to w niej odbywały się rady najwybitniejszych rodów Szkocji.
Kaplica Ostu- to w niej odbywały się rady najwybitniejszych rodów Szkocji.

To tu czuje się dumę z historii stolicy Szkocji. To o tych miejscach mówią przewodniki, są to elementy każdej wyprawy turystycznej do Edynburga. Ale miasto ma też inne oblicza…

Edynburg to także ponura przeszłość…

Najciekawsze, do niedawna ukryte przed wzrokiem ciekawskich miejsce, to podziemne miasto. Edynburg dzisiaj, to w zasadzie gród powstały na budynkach poprzednika. Tajemnicze podziemia South Bridge, dolnego Canonmills, wreszcie ciągle czekający tak na prawdę na wyjaśnienie swoich sekretów Gilmerton Cove, to elementy Edynburga z mrocznej, zagadkowej przeszłości. Latami ukryte przed wzrokiem ludzi, kryją w sobie setki historii- ponurych i pełnych grozy, ale też i tajemnic. Istnieją doniesienia o turystach atakowanych fizycznie przez jakieś nadzwyczajne siły podczas zwiedzania części cmentarza Greyfriars. Z tego powodu jego część została zamknięta przed zwiedzającymi… takie wydarzenia nadały Edynburgowi miano najbardziej nawiedzonego miasta na Wyspach! A tajemnice łączące te miejsca z takimi obiektami jak kaplica w Roslin, ciągle pobudzają wyobraźnię tropicieli zjawisk paranormalnych, ale i naukowców. Bo przecież nie brak opracowań o ludziach zamurowywanych żywcem w czasie zarazy w swych domach i pogrzebanych wraz ze dawnym miastem. W Edynburgu polowano też na czarownice. Topiono je w jeziorze, które w dawnych czasach znajdowało się w ogrodach pod zamkiem. Nie brak historii przestępstw związanych z zapomnianymi podziemiami South Bridge, tajemniczych opowieści o Kowenantach kryjących się w Gilmerton Cove i wreszcie legend i faktów związanych z kaplica w pobliskim Roslin. Do dziś wiele odkryć archeologów czeka na wyjaśnienie, a Edynburg usiany jest wręcz punktami, które domagają się szerszego poznania.

Edynburg współcześnie

Dzisiejszy Edynburg ma oblicze rozrywkowe. Nie tylko gastronomicznie, choć whisky, piwo i kuchnie świata tu królują. Miasto żyje festiwalami, z których największy- Fringe- odbywa się co roku w sierpniu. Dla odpoczynku od codziennego zgiełku zaprasza nas Królewski Ogród Botaniczny, ZOO, Instytut Hodowli Owadów, centrum sokolnictwa i położone pod miastem oceanarium. Spacery po Starym Mieście są fascynującym doznaniem dla turystów- wiele budynków przetrwało wiele stuleci i dziś możemy je podziwiać takimi, jakimi były w przeszłości.

Old Town Edinburgh
Zabudowania Starego Miasta

Wielbicieli ruchu zadowoli wyjście na Górę Artura (Arthur’s Seat), położoną stricte w centrum miasta, a miłośnicy nadmorskich, choć zimnych klimatów odwiedzą z przyjemnością plażę Portobello.

Portobello edynburg
Plaże Portobello

Idealny na spacery jest przecinający miasto szlak Water of Leith. To tam znajduje się mekka fotografów, czyli Dean Village, a w jego pobliżu dzielnica Stockbridge z piękną zabudową i wielu przypadkach brukowanymi ulicami.

Dean Village
Chyba najczęściej fotografowany zakątek Dean Village

Stockbridge należy już do Nowego Miasta. Umowną granicą pomiędzy Starym , a Nowym Miastem jest ulica Queen St. -równoległa do słynnej Princes St. Spacerując tą ostatnią naprawdę warto o chwilę relaksu w ogrodach pod wzgórzem zamkowym, gdzie jako Polacy z dumą możemy odwiedzić pomnik naszego walecznego misia Wojtka. Obecnie nikt już tam nie wykonuje egzekucji na czarownicach, jezioro wyschło, a teren jest dostępny dla turystów- fajnym pomysłem jest mały piknik w piękna pogodę.

Princes Street Gardens
Princes Street Gardens- ogrody pod Zamkiem. Ciężko uwierzyć, że w przeszłości odbywały się tu tak potworne praktyki…
Wzgórze Zamkowe w Edynburgu. Na pierwszym planie Ross Fountain

Miś wojtek

Arthur’s Seat

Arthur's Seat
Arthur’s Seat

Arthur’s Seat to góra nazwana imieniem legendarnego króla Artura. Miał on z niej przyglądać się porażce swojej armii w starciu z Piktami, ale to tylko legenda… Sama góra i bez tej legendarnej otoczki jest fenomenem. Wygasły wulkan, położony dokładnie w środku miasta, to niespotykana w Europie atrakcja. Wznosi się na wysokość 251m n.p.m., ale niech to Was nie zwiedzie. Dróg wejściowych na wzgórze jest kilka. Stosunkowo krótka i stroma od strony starych kamieniołomów jest godna polecenia raczej do zejścia. Mało popularna jest droga z dzielnicy Niddrie. Najwygodniejsza, do tego obfitująca w atrakcje jest droga od strony parku Holyrood. Jest to szlak w pobliżu ruin kaplicy św Antoniego, malowniczo położonych na zboczu. Droga jest wygodna, pozwoli nam tez zobaczyć jezioro św. Małgorzaty i źródełko nazwane jej imieniem. Zejść możemy dokładnie z przeciwnej strony góry, po czym wrócić do punktu wyjścia drogą wzdłuż skalnej ściany ze starymi kamieniołomami. Z góry roztacza się panoramiczny widok całe miasto.

Atrhurs seat
Widok na Edynburg z Góry Artura

Patrząc na południe widzimy Pentlandy, a w przeciwną stronę rejon Leith i zatoki. W okolicy nie brak starych stożków wulkanicznych, z resztą cały Edynburg leży na kilku,ale Arthur’s Seat jest najbardziej okazałym. Wychodząc unikajcie bardzo wietrznych dni, u góry potrafi być niebezpiecznie z powodu skalnych urwisk. Przez swoje położenie góra zyskała sobie miejsce nie tylko na turystycznej, ale także na kulturalnej mapie Edynburga. Pojawia się w sztuce, literaturze i filmie. Przeprowadzone ostatnio badania archeologiczne na Górze Artura przyniosły ciekawe odkrycia, w postaci 17 tajemniczych figurek w trumnach. Te artefakty ciągle czekają na swoją monografię. Ich datowanie sprawia naukowcom wiele problemów, a zastosowanie do dziś owiane jest mgłą tajemnicy.

Góra jest dostępna także nocą, jako rarytas dla fotografów szukających ciekawych ujęć. Pamiętajmy o zabraniu latarek i korzystajmy z podejścia i zejścia w stronę kaplicy.

Podejście na Arthur,s Seat od strony parku Holyrood. Jeśli się dokładnie przyjrzycie, zauważycie ruiny kaplicy św. Antoniego

To tylko nieliczne pomysły, co zobaczyć i w jaki sposób aktywnie spędzić czas w stolicy Szkocji. Jesteśmy pewni jednego- nie ważne w jakim celu tu przyjeżdżacie, na pewno nie będziecie się nudzić! 🙂

 

  • W Edynburgu spedzilam 2.5 roku i wciaz mam ogromny sentyment do tego miasta, chociaz w pewnym momencie poszlam za glosem serca i przenioslam sie do Glasgow. A najciekawsze jest to, ze po latach historia zatoczyla niemalze krag i ten, dla ktorego przenioslam sie do Glasgow pracuje teraz wlasnie w Edynburgu 😉

    Arthur’s Seat to klasyk, a bedac w okolicy warto zajrzec tez nad Duddingston Loch (zdarza sie ciekawe ptactwo) czy do Dr Neil’s Garden w Duddingston Village. Z miejsc, o ktorych nie piszesz polecam jeszcze wyspe Cramond, a takze spacer po okolicach Cramond Harbour, chocby po to, zeby popatrzec jak zyja bardzo bogaci ludzie 😉 Pentand Hills i Harlaw Reservoir na szybkie i latwe wypady za miasto (ten ostatni rowniez na ewentualne grzybobranie). A z drobnych ciekawostek, o ktorych nie wszyscy wiedza, polecam tez wizyte w najmniejszym pubie Edynburga, The Halfway House (na Fleshmarket Close) oraz przejscie schodami pomiedzy North Bridge a Market Street (tuz przy budynku The Scotsman) – kazdy z kolorowych schodow jest wykonany z innego rodzaju marmuru.

    Agnieszka (WanderingOwls)

    • Może czas wrócić do Edynburga ? 😉
      Dzięki za propozycje fajnych miejsc, całe Duddingston, wstyd przyznać kompletnie nam nieznane, mimo że mieszkają tam nasi znajomi. Trzeba to nadrobić! Pentlandy i Harlaw nie są nam już obce, ale dotychczas zaledwie „dotknięte”, ech dopiero powoli odnajdujemy się czasowo, a dokładniej ja, bo Beata ciągle pracuje w strasznie niedogodnych godzinach przez 6 dni. Schody już znam, faktycznie klimatyczne miejsce, a ten pub muszę odwiedzić, zresztą chyba warto pisać o niektórych pubach Edynburga, bo jest o czym, i z racji nastroju, i tego co tam nalewają 😉
      Dzięki jeszcze raz za inspiracje i pozdrawiam.

  • Gratuluję pierwszych urodzin bloga 🙂 Życzę by dalej się rozwijał, a Wy żebyście odbywali ciekawe podróże 🙂

    Co do Edynburga, to do niedawna nawet nie wiedziałam że jest taki piękny. Pewnego dnia przeglądałam opcje tanich lotów, zaczęłam więcej o tym mieście czytać, oglądać zdjęcia… i się zachwyciłam! Już chciałam kupić bilety, ale sprawdziłam ceny noclegów – niestety były bardzo wysokie. Ale kiedyś na pewno się tam wybiorę, więc Wasze relacje bardzo się przydadzą 🙂

    • Dziękujemy 🙂 Cóż, Edynburg faktycznie nie należy do najtańszych miejsc, nawet hostele tu potrafią niemiło zaskoczyć cenami, jednak w miesiącach wiosennych da się coś znaleźć dużo taniej niż w np sierpniu. Warto próbować. No i wpadaj do Szkocji 🙂 Oprócz Ediego jest tu wiele fajnych miejsc 🙂