Cetynia i Ostrog- serce i duch Czarnogóry.

Cetynia. Dawna stolica.

Cetynia cetinje
Widok na Cetynię o zmierzchu

Gdyby dzisiaj zapytać przeciętnego Czarnogórca o to, gdzie bije serce jego kraju, wcale nie wskazał by obecnej stolicy – Podgoricy, która swoją drogą jest miastem wybitnie paskudnym. Wskazałby na Cetynię – małe miasteczko u podnóża gór Lovćen, które w dalszym ciągu jest najistotniejszym miejscem dla wielu zamieszkujących ten kraj ludzi. Z Cetynią są nieodłącznie związane najwybitniejsze postacie w historii Czarnogóry. Na każdym kroku można napotykać pamiątki z przeszłości, dostępne na wyciągnięcie ręki. Cetynia była pierwszą stolica kraju- subtelna, klimatyczna, pełna uroku, z alejami ocienionymi rosnącymi gęsto drzewami lipowymi.

Cetynia
Cetyńskie lipy- drzewa-symbole tego miasteczka. Ktoś ma jeszcze wątpliwości, czy wyjeżdżać do Czarnogóry późną jesienią..? 😉

Niestety, decyzją prezydium Jugosławii stolicę przeniesiono do Titogradu – dziś Podgoricy, ale tak naprawdę Czarnogórcy nigdy się z tym do końca nie pogodzili. Wyrazem tego było ustanowienie w Cetynii rezydencji prezydenta w 2005 roku. Roli centrum kulturalnego i religijnego Cetynia nie straciła nigdy. Miasto zostało założone przez Ivana Crnojevića w 1478 roku na miejscu małej wioski pasterskiej, a swoją nazwę wzięło od przepływającej tamtędy rzeki. W 1484 powstał tu niezwykle ważny dla historii Czarnogóry Monaster Narodzenia Matki Bożej, a w 1494 kultura materialna Bałkanów wzbogaciła się o pierwszą drukowaną w tutejszej drukarni księgę.

Cetynia
Monaster w Cetynii

Niestety najazdy tureckie znacznie ograniczyły rozwój miasta, w konsekwencji przynosząc regres trwający do XIX wieku. Powtórna urbanizacja i rozbudowa osady jest zasługą najwybitniejszego władcy Czarnogóry – Piotra II Petrovića-Niegosza. To on zbudował tam w 1838 swój pałac, dziś zwany Bilardówką (Biljardą), rozbudował Monaster, zadbał także o nowoczesny układ urbanizacyjny. Dziś kojarzony jest głównie ze swoim Mauzoleum zbudowanym w górach Lovćen, choć to właśnie Cetynia była najpiękniejszym pomnikiem jego życia. Po Kongresie Berlińskim w 1878 miasto stało się stolica niepodległej Czarnogóry. Mikołaj I wzniósł tu swój pałac, powstały budynki nowoczesnych ambasad, ministerstw i hoteli. Można je oglądać do dziś i nie straciły nic ze swego uroku. Obecnie rozwój miasta jest w sporej mierze zasługą dziedzica dynastii czarnogórskiej Mikołaja Niegosza. Książe żyje w Paryżu i pracuje jako architekt, czuje jednak silną więź z ojczyzną przodków, co przekłada się na materialne wsparcie inicjatyw kulturalnych i odnowy architektonicznej miasta.

Cetynia
Jedna z głównych ulic w Cetynii

W Cetynii znajduje się budynek niewielkiego, ale dość nowoczesnego dworca- w jego okolicach nie znajdziemy nic interesującego. Najlepiej od razu kierować się do centrum, gdzie czeka na zwiedzających 13 muzeów i historycznych budynków. Czeka wspomniany Monaster, gdzie przechowywane są cenne relikwie oraz pełne wartościowych rękopisów muzeum skarbca. Plac Ivana Crnojevića– z pomnikiem władcy- na ogół jest pełny zwiedzających i miejscowych. W pobliżu tego placu mieści się też Biljarda, zwana tak od jednego z najważniejszych dla Czarnogórców zabytku materialnego – stołu bilardowego Piotra II.

Biljarda Cetynia
Biljarda

Można tam też zobaczyć plastyczną, trójwymiarową mapę Austrii. Za Biljardą znajduje się mały placyk. Jego nazwa Malo Guvno może nas Polaków trochę bawić, ale trzeba zdać sobie sprawę, że to właśnie tam na wiecach ludowych rodziła się czarnogórska samorządność i parlamentaryzm. Czarnogórscy górale początkowo wykorzystywali ten plac do młócenia zboża- stąd też właśnie jego nazwa (po polsku takie miejsce to gumno).

Malo Guvno Cetynia
Malo Guvno

Potem odbywały się tam ważne zgromadzenia, świętowano, tańczono ale też rozwiązywano konflikty pomiędzy klanami i wymierzano kary. Placyk niepozorny, ale jego historia jest wielka. Ukoronowaniem tradycji parlamentarnej jest budynek Vladin Dom– największa budowla w Czarnogórze. Mieści się w nim dziś Galeria Sztuki i Narodowe Muzeum Historyczne, gdzie naprawdę warto wejść. Miła i bardzo pomocna obsługa pomoże zaplanować wizyty w pozostałych obiektach muzealnych w Cetynii, warto zakupić tam bilet zbiorczy. W muzeum jest przechowywania niezwykła ikona, zwana Bogurodzicą z Filermos. Pełną historię ikony znajdziecie tu: http://www.smom-za.org/saints/philerme.htm Przy placu Crnojevića mieści się również dawna Ambasada Serbii- obecnie Muzeum Etnograficzne oraz pałac Króla Mikołaja I. Budynek zaskakuje swoją skromnością. Widać, że władca nie unikał kontaktu z poddanymi i nie izolował się, co tylko dobrze o nim świadczy. Obecnie mieści się w pałacu Muzeum Państwowe. W niewielkim parku tuż obok warto zobaczyć ruiny Monasteru Cipur Crnojevi – jedno z najstarszych miejsc w mieście.

cipur crnjevi cetynia
Cipur Crnojevi

Budynki dawnych ambasad do dziś pełnią praktyczne funkcje: Bułgarska jest dziś Ratuszem, a Rosyjska Akademią Sztuki. Spacer wzdłuż ulicy Njegoševa nie zajmuje wiele czasu, a pozwala zobaczyć nie tylko piękne budynki, ale i nacieszyć się codziennym życiem Cetynii. Wielu ludzi spaceruje, robi zakupy w okolicznych sklepikach lub spędza porę obiadową w ogródkach licznych restauracji i konob, gdzie można zjeść za rozsądne pieniądze. Ceny są dużo niższe niż na wybrzeżu, a porcje konkretne i smaczne. Najlepszą jest konoba Korzo (Njegoševa 24).

konoba Korzo Cetynia
Konoba Korzo

Położona w ścisłym centrum knajpka z oryginalnym bałkańskim jedzeniem i kraciastymi obrusami na stołach rozłożonych pod lipami. Najlepsze pljeskavice, ćevapi i čorby jedliśmy właśnie w Korzo. Więcej o tym miejscu na tripadvisorze Okolice Cetyni są górzyste. Z jednej strony mamy Park Narodowy Lovćen, z kilometrami szlaków i Mauzoleum Piotra II na szczycie Jezerski Vrh. Roztacza się stamtąd widok na imponującą panoramę Zatoki Kotorskiej i praktycznie całej Czarnogóry. Coś, co na długo zapadnie w pamięć. Z drugiej strony miasta- w kierunku Podgoricy mamy góry zbudowane z wapienia, a gdzie wapień, tam zjawiska krasowe. Od zaledwie dwóch lat otwarta dla zwiedzających jest Jaskinia Lipa.

Cetynia jaskinia Lipa
Szlak wiodący z Cetynii do jaskini Lipa
cetynia
Okolice Cetynii to liczne, wapienne wzgórza. Wiedzie przez nie wiele szlaków. Jest tam naprawdę pięknie.

Jaskinia Lipa.

Położona jest około 5 km od Cetyni. Dotrzeć tam można taksówką, albo urządzić sobie spacer z centrum, o ile  nie przeraża nas konieczność przejścia kilkuset metrów poboczem jednej z bardziej ruchliwych w Czarnogórze dróg. Jaskinia posiada świetnie zachowaną szatę naciekową, temperatura w jej wnętrzu wynosi 10 stopni i doskonale daje się tam wyczuć podmuchy zimnego powietrza. Przed zwiedzaniem należy zabrać z sobą lekką kurtkę i buty trekkingowe. Organizacja zwiedzania jest świetna, a przewodnicy mili i kompetentni. Strona jaskini wraz z informacjami i cenami to: http://lipa-cave.me/ Dla zaawansowanych wielbicieli sportów speleologicznych istnieje również opcja extreme tour. Poniżej kilka zdjęć z jaskini:jaskinia Lipa Czarnogóra

jaskinia Lipa czarnogora

jaskinia Lipa czarnogora

jaskinia Lipa czarnogora

Ostrog. Klasztor w skale.

O ile serce Czarnogóry bije w Cetyni, to siłę jej ducha najbardziej można poczuć w zupełnie innym miejscu. Położony w pobliżu Nikšića Monaster Ostrog już od XVII stulecia stanowi jedno z najważniejszych miejsc dla Kościoła Prawosławnego. Stał się duchowym centrum tego małego kraju i miejscem niezliczonych pielgrzymek z całego świata. Założony przez Św. Bazylego (Wasyla) Jovanovića jest uznawany za święte miejsce nie tylko przez wyznawców Prawosławia, ale też Katolików. Miejsce to darzone jest szacunkiem nawet przez wyznawców Islamu.

Ostrog montenegro
Monaster Ostrog

Św Bazyli, zwany po swej śmierci Ostrogskim urodził się w 1610 roku w Serbii i z serbską ziemią był związany w początkach swojej drogi zakonnej. Po pogłębieniu nauk w Monasterze w Cetynii udał się do Hercegowiny, gdzie organizował życie duchowe i odbudowywał liczne tam klasztory. Niestety, taka działalność nie podobała się okupującym te ziemie Turkom. Na Bazylego i jego towarzyszy spadły represje, które zmusiły go do ucieczki i założenia klasztoru w skalnej ścianie Ostroga. Resztę życia spędził w tym klasztorze i zmarł w nim w 1671 roku. Według przekazów już za życia miał moc uzdrawiania, a po jego śmierci wytrysnęło cudowne źródło i wyrósł krzew winorośli. Wierni do dziś przybywają po  święta wodę i zobaczyć miejsce spoczynku świętego. Według przekazów Bazyli Ostroski miał nie umrzeć, a zasnąć- jego ciało nie uległo rozkładowi. Monaster Ostrog dzieli się na część górną i dolną. To właśnie Górny Monaster mieści najważniejsze dla wyznawców relikwie Św. Bazylego. Swoją obecną formę przyjął po rozbudowie w 1820 roku. Znajduja się tam cztery cerkwie: główna- Zaśnięcia NMP, gdzie obecnie złożono szczątki św. Bazylego i gdzie zobaczymy cudowny ikonostas. Trzy pozostałe to Cerkiew Św. Krzyża, Cerkiew Trójcy Świętej i Cerkiew nowomęczennika Stanka. Każda posiada bardzo bogate, klasyczne w formie zdobienia i ikony. Fotografowanie wnętrz cerkwi jest surowo zakazane i zwyczajnie niestosowne, jednak zobaczenie tego miejsca na własne oczy pozwala poczuć niesamowitą atmosferę.

monaster ostrog
Mozaiki na skałach. Wewnątrz- tam, gdzie nie można fotografować- znajdują się piękne freski.

Za sprawą św. Bazylego mają się tu dokonywać liczne uzdrowienia. Historie przytaczane przez mnichów, jak choćby ta związana z uzdrowieniem amerykańskiego senatora W. Bara, dodają jeszcze więcej mistycyzmu temu miejscu.

ostrog
W tym miejscu wierni zostawiają prośby o modlitwę i zaopatrują się w wodę z cudownego źródełka

Monaster Ostrog był także obiektem wielu najazdów, napadów i rabunków. Ostatnie takie wydarzenia miały miejsce w latach 50 XIX wieku, gdy Turcy zdobyli klasztor, na szczęście wcześniej 17 wojownikom udało się uratować najcenniejsze skarby. Ostatnie, zagrażające klasztorowi wydarzenie, było paradoksalnie tym szczęśliwym dla całej Czarnogóry. Było to zwycięstwo Mikołaja I nad wojskami tureckimi w bitwie Dziewięciu Krwawych Dni w 1877 roku. Wprawdzie kluczowe bitwy Wojny Bałkańskiej rozegrały się w Bułgarii – na przełęczy Szipka i pod Plewną, ale bitwa u podnóży Ostrogu zapewniła Czarnogórze niepodległość na najbliższe lata.

Klasztor położony jest na wysokości ok. 900m n.p.m. i droga do niego nie należy do najłatwiejszych. Z dna doliny Bjelopavlići czeka nas około 10 kilometrowe podejście serpentynami. Bywa, że pielgrzymi pokonują tę drogę boso lub na kolanach. W zasadzie najwygodniejsze będzie skorzystanie z pomocy miejscowych ze wsi Bogetici. Warto poprosić ich o pomoc w dotarciu do Monasteru. Jako ciekawostkę dodamy, że najpierw zapytano nas, czy mówimy po angielsku i skąd jesteśmy. Zdarzało się to i w innych częściach Czarnogóry. Były pytania dlaczego Polska nie lubi Rosji, czemu pijemy dużo wódki i dlaczego Polacy są tacy głośni..? Na szczęście nie wszyscy 🙂 W momencie, kiedy przeszliśmy na język rosyjski i powiedzieliśmy, że nie mamy wobec Rosjan żadnych uprzedzeń (bo nie mamy) udało się nam dostać niższą cenę na transport. Dodatkowo zostaliśmy zawiezieni praktycznie pod sama bramę klasztoru. Nasz kierowca dał nam godzinę na zwiedzanie, a na koniec odtransportował nas na dworzec w Nikšiću. Co więcej- wcześniej sprawdził godzinę odjazdu busa, który jadąc z Nikšića do Risanu (trasą omijająca Budvę i Cetynię), pozwolił nam zaoszczędzić bardzo dużo czasu. Generalnie za taką usługę trzeba będzie zapłacić ok. 30 euro. Transportu publicznego nie ma, a wejście piesze mimo pozornie niewielkiej odległości może zająć ok 4-5 godzin ze względu na przewyższenia. Decydując się na wizytę w Ostrogu, na pewno nie będziecie zawiedzeni. To unikat, nie tylko w skali Bałkanów ale i całego świata.W okolicy Nikšića znajduje się również dość rozległy teren ze słonymi jeziorami. Mogliśmy go podziwiać niestety tylko przez okna busika. Miejsce to wydaje się być naprawdę warte odwiedzenia i jak do tej pory nie znaleźliśmy żadnej relacji z tej części Czarnogóry. Trochę żal, że zabrakło czasu by tam wrócić, ale mamy nadzieję, że komuś z Was się to uda i dacie znać, jakie szlaki wiodą przez ten malowniczy teren.

  • Karolina Ostrowska

    Wygląda na niezwykle urocze miasteczko… Fakt, obecna stolica nie jest zbyt piękna, ale ma coś w sobie. 🙂

    • Ha ha dokładnie! Podgorica jest na chwilę obecną paskudna, ale sadzę, że wiele się może w przyszłości na lepsze zmienić 🙂 Czarnogóra sprawiła, że w paru miejscach poczułam się, jak ze 20 lat temu w Polsce. Najlepsi byli kierowcy niektórych busików palący papierochy podczas jazdy 😉 fajny kraj. Trzeba będzie wrócić! 🙂 pozdrawiam!

  • Piękne miejsce. Dzięki wielkie za pokazanie kawałka tak magicznego miejsca 🙂 Chciałabym tam pojechać.