Aktywnie w Edynburgu- szlak Water of Leith.

Szlaki w Edynburgu..?

Tak! I warto wspomnieć, że jest ich całkiem sporo. Prawie 50% Edynburga stanowią tereny zielone i bezsprzecznie warto wykorzystać takie dobro. Miejscowi praktycznie każdy taki teren dostosowali do komfortowych spacerów i sami chętnie z nich korzystają. Trasa na Górę Artura, Inverleith Park, the Union Canal, wzgórze Blackford, Królewski Ogród Botaniczny to tylko nieliczne przykłady pomysłów na aktywny wypoczynek wśród zieleni. W dodatku są darmowe, więc warto zamienić zatłoczone ulice na coś zdecydowanie przyjemniejszego. Jednym z takich szlaków jest trasa Water of Leith (Water of Leith walkaway), biegnąca wzdłuż rzeki o tej samej nazwie.

Szlak Water of Leith: z przedmieścia Balerno do Ocean Terminal w Leith.


  • długość szlaku to nieco ponad 20 km,
  • gwarantuje spacer wśród zieleni i ciszy podczas gdy znajdujemy się stricte w centrum Edynburga,
  • ulokowane jest wzdłuż niego wiele historycznych, architektonicznych i przyrodniczych atrakcji
  • trasa przebiega w terenie płaskim,
  • nie trzeba pokonywać od razu całej trasy- po drodze oznaczone są wyjścia do pobliskich przystanków autobusowych.

Water of Leith to największa i najbardziej znana rzeka przepływająca wzdłuż Edynburga. Swoje początki bierze w pobliskich, położonych na południe od miasta Pentlandach. W tamtych okolicach jest jeszcze niepozornym potokiem. Następnie jego nurt przecina kilka rezerwatów, a charakteru górskiej rzeki nabiera dopiero po wypłynięciu spomiędzy pentlandzkich wzgórz.

Balerno->Currie->Colinton.

Szlak Water of Leith rozpoczyna się w miejscowości Balerno– dawnej wiosce założonej wokół papierni. Obecnie Balerno jest jednym z ładniejszych i bogatych przedmieść Edynburga (dojedziemy do niego autobusami miejskimi Lothian Buses nr 4 i 44). Brak tam typowo historycznych atrakcji czy zabytków, ale fajnie przespacerować się tamtejszymi ulicami. Miasteczko to jest też bardzo dogodnym punktem startowym w Pentlandy.

Water of Leith waklaway
idealne miejsce na spacer

Wejście na szlak Water of Leith odnaleźć można na północnym krańcu Balerno (w okolicach miejscowego liceum). Początkowo jest on wygodną, ziemną drogą biegnącą wzdłuż pastwisk i niewielkich zagajników. Po lewej stronie widać zabudowania Currie, kolejnego przedmieścia Edynburga, którego historyczne początki sięgają aż do epoki brązu. Rzeka Leith płynie tam dość głębokim wąwozem, a szlak biegnie w pewnym oddaleniu od niej. Taki charakter szlak utrzymuje aż do skrzyżowania z obwodnicą (bypass’em), po przekroczeniu go na chwilę znajdziemy się w terenie nieco bardziej zabudowanym. Następnie powoli zbliżamy się do dzielnicy Colinton. To jedno z najmniejszych przedmieść Edynburga. Nie znaczy to jednak, że jest nieciekawe. Jego stara, centralna część jest nieodłącznie związana z kościołem parafialnym, wokół którego powstała.

Colinton Water of Leith
kościół w Colinton

Zachowała się tam oryginalna XIX-wieczna zabudowa. Serce dzielnicy Colinton to liczne urocze domki, małe sklepiki i tradycyjne puby. Dzieciństwo spędził tu Robert Louis Stevenson, jeden z najwybitniejszych pisarzy i poetów brytyjskich. Dziś znajdziemy poświęcony mu pomnik i tablicę pamiątkową.

R.L. Stevenson Water of Leith
pomnik młodego R.L. Stevenson’a- potem ten chłopiec stał się autorem m.in.: „Wyspy Skarbów” czy „Dr Jekyll’a i Mr Hyde’a”

Szukajmy ich w pobliżu kościoła. Po minięciu starego centrum Colinton znów schodzimy w pobliże rzeki Water of Leith, tym razem czeka nas odcinek przekształcony ręką człowieka, ale z zachowaniem jego naturalnego uroku.

Redhall Mill.

Przed nami roztoczy się widok na Redhall Mill – zespół zabudowań dawnego młyna zasilanego nurtem rzecznym i osady zbudowanej wokół niego. Spacerując wzdłuż młynówki do naszych uszu doleci szum wody spływającej z pobliskiej kaskady.

Water of Leith
w miejscu, w którym nurt Water of Leith ujmowano w młynówki doprowadzające wodę do młynów możemy dziś podziwiać kaskady
Water of Leith
młynówka

Od XI wieku wzdłuż rzeki Water of Leith ulokowało się ponad 70 młynów i innych obiektów napędzanych siłą wody. Były wśród nich papiernie, prochownie, a nawet kuźnie (największa ich koncentracja występowała w rejonie Dean Village, o którym w tekście nieco dalej). Górny odcinek rzeki Water of Leith również był mocno zagospodarowany. Do dziś niestety pozostało niewiele materialnych pamiątek z tego dynamicznego okresu, lecz Redhall jest jednym z najlepiej zachowanych przykładów takiego budownictwa. Obok białego domu dawnego właściciela młyna schodzimy w przełomowy odcinek rzeki.

Water of Leith mill
dawny młyn

Ściany wąwozu, którym ona płynie zbliżają się tu mocno do siebie. Teren porastają stare drzewa, a pomiędzy nimi pojawiają się tak często spotykane w brytyjskich założeniach parkowych groty, altany i podobne konstrukcje.

Water of Leith grotto
z jednej z grot można podziwiać maleńki wodospad

To jeden z ładniejszych odcinków szlaku. Nie brak też ptaków, więc obserwatorzy dzikiej przyrody będą zadowoleni. Sikory modre, pełzacze, wszędobylskie rudziki, dzięcioły, czaple, strzyżyki i całe mnóstwo ptactwa wodnego zdecydowanie umilają spacer.

Blue tit Water of Leith
modraszka
robin Water of Leith
rudzik
Water of Leith birdwatching
nurogęś

Wypatrujmy zwłaszcza pluszcza, w Polsce tak rzadkiego, a na tym szlaku trafia się ich naprawdę spora liczba. Te maleńkie, sprytne ptaszki z białym „śliniaczkiem” na szyi są niestety bardzo płochliwe i ostrożne. W końcu szlak doprowadzi nas do Centrum Turystycznego Szlaku Leith.

Water of Leith Visitor Centre- połowa szlaku.

Water of Leith Visitor Centre
Water of Leith Visitor Centre

Znajduje się ono dokładnie w połowie drogi do Ocean Terminal. Za nami 10 km szlaku, a do przemierzenia pozostaje dokładnie taki sam dystans. Tu możemy poznać historię szlaku i obiektów ulokowanych wzdłuż niego, wypożyczyć przewodnik audio, napić się herbaty i w razie chęci wesprzeć datkiem inicjatywy związane z utrzymaniem i dostosowaniem szlaku pod wygody spacerowiczów. W pobliżu znajduje się przystanek kolejowy, autobusowy (Slateford) i skrzyżowanie z kanałem Union biegnącym akweduktem powyżej rzeki. Od tego miejsca szlak wkracza w swoją nieco bardziej monotonną część. Biegnie w pobliżu ogródków działkowych, następnie przez błonia w pobliżu Murrayfield. Bryła Stadionu Narodowego Szkocji wybija się w krajobrazie i niestety zasłania imponujący w dawnych czasach widok na edynburskie Stare Miasto. Kiedy miniemy obiekt sportowy przygotujmy się na najładniejszy i najczęściej uczęszczany odcinek szlaku. Wkraczamy w tereny Roseburn i słynnego Dean Village.

Roseburn Terrace Water of Leith
wiadukt Roseburn Terrace

Najpierw ścieżka przyjmuje charakter bulwaru nadrzecznego, by po około kilometrze wyprowadzić nas na słoneczną łąkę, skąd w na północ odbija droga w kierunku Szkockiej Galerii Sztuki Nowoczesnej. Można zajrzeć lub kontynuować marsz dnem doliny. Wąwóz, którym płynie Water of Leith jest tu bardzo głęboki.

Water of Leith opcje wyjścia
istnieje wiele opcji na wyjście/zejście do szlaku- dzięki temu możemy np. wchodzić tylko na interesujące nas odcinki

Tam napotkaliśmy pierwszą przeszkodę- niestety, szlak w tym miejscu był zamknięty na krótkim odcinku. W zasadzie nikt nie podaje konkretnych powodów, a miejscowy Council informuje że „przygląda się” sprawie i zdecyduje o podjęciu dalszych kroków. Na szczęście wytyczono wygodne obejście.

Dean Village- perełka architektoniczna.

W taki sposób powoli wkraczamy w klimatyczne i urokliwe Dean Village. Jeden z najładniejszych i najbardziej malowniczych fragmentów Edynburga. Praktycznie w każdym przewodniku znajdziemy fotografie z tego zakątka. Miejsce to jest cudownie położone i zachwyca architekturą.

Dean Village Water of Leith
Dean Village- do tego miejsca należy koniecznie zajrzeć!
Well Court Water of Leith
najbardziej rozpoznawalny i chyba najsłynniejszy budynek w Dean Village z zaokrąglonymi dobudówkami- Well Court.

W średniowieczu mieściła się tu osada rzemieślnicza. Wybudowano wówczas liczne młyny, kilka kuźni z młotami wodnymi, a w XVII wieku nawet i prochownię- co do jej lokalizacji edynburscy uczeni spierają się do dziś. Wielu nawet twierdzi, że wcale jej tam nie było i jej istnienie jest mitem… Niezależnie od tej opinii dawne domki rzemieślników i budynki gospodarczo–przemysłowe dziś nabrały zupełnie nowego charakteru.

Dean Village Water of Leith
klimatyczne zaułki w Dean Village
Hawthornbank Loan Water of Leith
Hawthornbank Loan wiedzie nas do charakterystycznej, pomalowanej na żółto szeregówki w Dean Village

Nie znajdziemy tu sklepów, restauracji czy pubów, ale mieszkania – jedne z najbardziej pożądanych w Edynburgu. Nad wszystkim góruje most Dean Bridge z 1831 roku, zwany także mostem samobójców, ponieważ wielu nieszczęśliwców upodobało go sobie tuż po jego powstaniu. W dole, w sercu dzielnicy Dean Village znajdziemy też drugi, stary most- nader często okupowany przez turystów robiących sobie na nim selfie.

dean village water of leith
widok z Dean Village na Belgrave Crescent Church

Podążając szlakiem opuszczamy piękne Dean Village i wkraczamy w rejon dzielnicy Stockbridge.

Stockbridge.

Symboliczną granicą jest tutaj studnia św. Bernarda, zwieńczona posągiem rzymskiej bogini Hygei.

studnia św. Bernarda Water of Leith
studnia św. Bernarda

Po drugiej stronie rzeki możemy oglądać Dean Terrace, chyba najlepszy przykład zwartej gregoriańskiej zabudowy w Edynburgu. Samo Stockbridge jest dziś kipiąca życiem dzielnicą, siedzibą wielu niewielkich rzemieślniczych zakładów, sklepików i klimatycznych pubów. Z tego miejsca jest już blisko do Królewskiego Ogrodu Botanicznego. Royal Botanic Garden jest jednym z największych parków w Edynburgu. Stanowi nie tylko placówkę naukową, ale też idealne miejsce na odpoczynek. Znajdziemy tu największą w Europie kolekcję chińskich roślin, ciekawy ogród skalny, zespoły drzew Oceanii oraz palmiarnię – jedyne miejsce gdzie wymagany jest zakup biletu. Reszta jest dostępna za darmo. Warto zejść na chwilę ze szlaku by odwiedzić to miejsce. Po powrocie na szlak mijamy park św. Marka i wkraczamy na jeden z niejednoznacznie ocenianych fragmentów. Zmierzamy mianowicie ku dzielnicy Leith.

Leith i Britannia na Ocean Terminal.

Rejony wokół szlaku zaczynają być coraz bardziej industrialne. Sama dzielnica Leith znajdzie zapewne wielu swoich fanów, ale nas specjalnie nie zachwyciła. Poprzemysłowa, z niezbyt intrygująca architekturą i otoczeniem, do niedawna jeden z najniebezpieczniejszych regionów Edynburga. Obecnie chyba najczęściej wybierana do życia przez edynburską Polonię. Szlak w tej okolicy biegnie wzdłuż Leith na odcinku ponad 2 km i kończy się w dokach. Idealnym zwieńczeniem trasy może być wstęp na Królewski jacht Britannia, co dla miłośników monarchii brytyjskiej powinno być sporym przeżyciem. Możemy też znaleźć tam kilka ciekawych restauracji serwujących owoce morza, ale poza tym nie ma w dokach zbyt wiele do oglądania. No, chyba że ktoś chce poszukać miejsc związanych z Seanem Connery’m, który dorastał w dokach Leith.

Water of Leith walkaway
warto!

Gorąco zachęcamy do aktywnego wypoczynku w Edynburgu!